W lesie na terenie Szczawnicy natrafiono na nietypowe i jednocześnie groźne znalezisko. Leśnicy ujawnili aż 130 kilogramów mięsa porozrzucanego w kawałkach, co natychmiast uruchomiło działania interwencyjne i śledcze. Sprawą zajmuje się Nadleśnictwo Krościenko, które podkreśla, że porzucone odpady mogą stanowić poważne zagrożenie epidemiologiczne.
Mięso odkryto na skarpie w pobliżu leśnego potoku. Jak ustalono, było ono zamrożone, co zapobiegło szybkiemu rozkładowi. Służby zwracają jednak uwagę, że nawet w takich warunkach istniało realne ryzyko rozwoju bakterii. Dlatego o znalezisku poinformowano sanepid, który został włączony do postępowania.
Nadleśnictwo rozpoczęło poszukiwania osoby lub osób, które pozostawiły odpady w lesie. Weryfikowane będą zapisy z fotopułapek rozmieszczonych w okolicy, a także prowadzone rozmowy ze świadkami, którzy mogli zauważyć podejrzane działania. Mięso zostało już usunięte z miejsca zdarzenia. Leśnicy przypominają przy tej okazji, że las nie jest miejscem do wyrzucania odpadów, a porzucenie żywności nie stanowi żadnej formy dokarmiania dzikich zwierząt.
Straż leśna nie wyklucza, że źródłem odpadów mogła być jedna z restauracji. Podkreśla jednak, że to jedynie hipoteza, której na ten moment nie potwierdzają żadne dowody.
Służby leśne apelują do mieszkańców i turystów o pomoc w ustaleniu sprawców. Jednocześnie przypominają, że wyrzucanie mięsa do lasu jest szczególnie niebezpieczne w okresie zagrożenia chorobami takimi jak ASF czy ptasia grypa. Każda osoba posiadająca informacje w tej sprawie proszona jest o kontakt z Nadleśnictwem Krościenko.





