W czwartek rano na krakowskich ulicach doszło do dynamicznego pościgu, który zakończył się oddaniem strzałów przez policję. Zdarzenie rozpoczęło się w rejonie Kapelanki, gdzie funkcjonariusze prowadzili rutynową kontrolę prędkości. Około godziny ósmej kierowca samochodu marki Renault zignorował sygnały nakazujące zatrzymanie i odjechał, co zmusiło policjantów do natychmiastowej reakcji.
Rozpoczęto pościg, w którym uczestniczyło kilka radiowozów. Funkcjonariusze przemieszczali się ulicami miasta, próbując zatrzymać uciekający pojazd. Podczas działań doszło do niebezpiecznej sytuacji z udziałem jednego z policjantów. Kierujący Renault w pewnym momencie przejechał po jego nodze, co dodatkowo podniosło poziom zagrożenia podczas prowadzonej akcji.
Pościg nie zakończył się w granicach Krakowa. Kierowca kontynuował ucieczkę, aż do jednej z miejscowości położonych na terenie powiatu. Tam policjantom udało się doprowadzić do zatrzymania pojazdu oraz 19-letniego kierującego. Jak przekazał komisarz Piotr Szpiech z Komendy Miejskiej Policji w Krakowie, moment zatrzymania nie był końcem interwencji, jednak funkcjonariusze zapanowali nad sytuacją.
Zatrzymany 19-latek nie odniósł obrażeń. Policjant, którego noga została przejechana podczas pościgu, trafił do szpitala. Jego stan jest stabilny i nie zagraża mu niebezpieczeństwo.
Szczegółowe okoliczności zdarzenia są ustalane. Policja prowadzi czynności wyjaśniające związane zarówno z odmową zatrzymania do kontroli, jak i z narażeniem funkcjonariusza na niebezpieczeństwo.



