Kraków przedstawił projekt budżetu na 2026 rok, który po raz pierwszy w historii miasta zakłada przekroczenie poziomu 10 miliardów złotych dochodów. Jednocześnie dokument uwidacznia skalę finansowych wyzwań, z jakimi samorząd będzie musiał zmierzyć się w nadchodzących miesiącach.
Według zaprezentowanych danych dochody miasta mają wynieść ponad 10 miliardów złotych, natomiast wydatki przekroczą 11 miliardów 300 milionów. Oznacza to deficyt na poziomie 1 miliarda 158 milionów złotych. Jak podkreśla prezydent Aleksander Miszalski, mimo tak poważnej kwoty tegoroczny plan finansowy ma stać się początkiem stabilizacji miejskich finansów.
W projekcie przewidziano, że w przyszłym roku zadłużenie miasta wzrośnie z blisko 8 miliardów złotych do niemal 9 miliardów. Włodarz Krakowa zaznacza jednak, że obecna sytuacja różni się od tej z ostatnich lat. Po raz pierwszy od dłuższego czasu miasto ma wypracować nadwyżkę operacyjną, co oznacza, że bieżące wydatki zostaną pokryte z bieżących dochodów. Samorząd nadal będzie się zadłużał, lecz kredyty mają być przeznaczane wyłącznie na cele inwestycyjne, a nie – jak bywało wcześniej – na utrzymanie podstawowych usług.
Prezydent przypomniał, że w poprzednich latach miasto sięgało po kolejne zobowiązania, aby zapewnić finansowanie komunikacji miejskiej i utrzymać kursowanie tramwajów. Teraz cała kwota deficytu ma zostać przeznaczona na przedsięwzięcia rozwojowe. Wśród nich najważniejszą pozycję zajmuje dokończenie budowy linii tramwajowej do Mistrzejowic.
Miszalski zapewnia, że 2026 rok będzie ostatnim tak trudnym okresem w miejskich finansach. Zgodnie z jego prognozami poprawa ma przychodzić stopniowo, a w 2029 roku Kraków powinien osiągnąć dodatni wynik budżetowy.
Kwestią sytuacji finansowej miasta zajmowano się również w październiku podczas nadzwyczajnej sesji Rady Miasta Krakowa, zwołanej na wniosek radnych Prawa i Sprawiedliwości. Według przedstawicieli klubu PiS stan miejskiego budżetu jest alarmujący, co stało się bezpośrednim powodem zwołania obrad poświęconych temu tematowi.
Projekt budżetu będzie teraz przedmiotem analizy radnych, którzy zdecydują o jego ostatecznym kształcie.




