Na ulicy Starowiślnej w Krakowie doszło do groźnego incydentu, który mógł zakończyć się poważnymi obrażeniami pasażerów. W trakcie przejazdu tramwaju stalowa nakładka na szynę wyskoczyła i przebiła podłogę wagonu. Choć zdarzenie wyglądało bardzo niebezpiecznie, nikt nie został ranny. Torowisko wymaga jednak napraw, a na kompleksowy remont całej infrastruktury trzeba będzie poczekać aż do 2027 roku.
Informację o sytuacji jako pierwsza opublikowała Platforma Komunikacyjna Krakowa, nieoficjalna strona przekazująca wiadomości o utrudnieniach w miejskiej komunikacji. Opublikowane zdjęcie pokazało stalowy element szyny przebijający się przez podłogę tramwaju. Według relacji autorów wpisu, w tym miejscu mógł znajdować się pasażer, co podkreśliło powagę sytuacji.
Zdarzenie potwierdził Marek Gancarczyk, rzecznik prasowy krakowskiego MPK. Jak wyjaśnił, do incydentu doszło w sobotę około godziny 19:30 na Starowiślnej. Stalowy fragment był wstawką przymocowaną do szyny. Na szczęście nikt z podróżujących nie odniósł obrażeń, natomiast uszkodzeniu uległa podłoga tramwaju. Obecnie trwa wycena niezbędnych napraw, a pojazd powinien wrócić do eksploatacji w ciągu kilku dni.
Usuwanie skutków zdarzenia zajęło służbom niemal cały wieczór. Prace na miejscu trwały do późnych godzin nocnych, prawie do północy. Po ich zakończeniu przywrócono normalną organizację ruchu i tramwaje znów kursują w tym rejonie bez zakłóceń.





