W jednej z miejscowości powiatu krakowskiego doszło do wyjątkowo niebezpiecznego zdarzenia. 1 grudnia agresywny 35-latek najpierw wszczął awanturę ze swoją partnerką, a następnie rzucił się na interweniujących policjantów, trzymając w ręku niebezpieczne narzędzia. Tylko szybka reakcja funkcjonariuszy sprawiła, że nikt nie ucierpiał.
Policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Krakowie zostali wezwani do zgłoszenia dotyczącego agresywnego zachowania mężczyzny wobec jego partnerki. Po przybyciu na miejsce zastali 35-latka w stanie silnego pobudzenia. Zachowywał się irracjonalnie, a jego reakcje wskazywały, że sytuacja może wymknąć się spod kontroli.
W pewnym momencie mężczyzna, trzymając w dłoni maczetę, ruszył w stronę policjantów, jednocześnie grożąc, że ich zabije. Krzycząc, rzucał w ich kierunku ciężkimi przedmiotami, co dodatkowo zwiększało ryzyko dla wszystkich obecnych. Do akcji włączyli się policyjni negocjatorzy, jednak mimo prób uspokojenia atakującego, zagrożenie nie malało.
Z uwagi na to, że sytuacja stawała się coraz bardziej niebezpieczna zarówno dla funkcjonariuszy, jak i samego napastnika, policjanci podjęli decyzję o jego obezwładnieniu. Mężczyzna został zatrzymany, a sprawą zajęli się śledczy.
35-latek usłyszał zarzut czynnej napaści na funkcjonariuszy z użyciem niebezpiecznego przedmiotu, a także znieważenia policjantów i prób zmuszenia ich do odstąpienia od wykonywanych czynności służbowych. Sąd przychylił się do wniosku o zastosowanie wobec niego tymczasowego aresztowania. Najbliższe trzy miesiące mężczyzna spędzi w Areszcie Śledczym.





