Ten przylot do Krakowa zakończył się interwencją służb na lotnisku w Balicach. Po lądowaniu samolotu ze Szkocji 36-letni mężczyzna został zatrzymany podczas kontroli granicznej, która pierwotnie miała charakter standardowych czynności prowadzonych wobec pasażerów przybywających do Polski.
Sytuacja miała miejsce w niedzielę, 4 stycznia, tuż po tym, gdy na krakowskim lotnisku wylądowała maszyna przylatująca z Aberdeen. Straż Graniczna przeprowadziła kontrolę po zakończeniu rejsu ze Szkocji i w trakcie sprawdzeń w systemach informacyjnych ujawniła, że jeden z podróżnych figuruje jako osoba poszukiwana przez policję.
Jak przekazali funkcjonariusze, zatrzymany był 36-letnim obywatelem Polski. Weryfikacja danych wykazała, że podstawą poszukiwań jest postanowienie o przedstawieniu zarzutów w sprawie kradzieży. Informacja ta spowodowała natychmiastowe podjęcie działań przewidzianych w takich sytuacjach i wyłączenie mężczyzny z dalszego ruchu pasażerskiego.
Po zakończeniu wszystkich czynności służbowych prowadzonych przez Straż Graniczną zatrzymany został przekazany funkcjonariuszom policji. To oni przejęli dalsze działania w sprawie i będą realizować kolejne etapy postępowania wynikające z wydanego postanowienia. Interwencja w Balicach pokazała, że nawet zwykły przylot może niespodziewanie zmienić się w operację prowadzoną przez służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo granic.




