Sprawca poniedziałkowej próby napadu na bank w Andrychowie wciąż pozostaje nieuchwytny. Policja prowadzi intensywne działania poszukiwawcze po zdarzeniu, do którego doszło w godzinach popołudniowych. Mężczyzna wszedł do placówki bankowej, będąc zamaskowanym, i zażądał wydania pieniędzy. Według ustaleń funkcjonariuszy miał przy sobie przedmiot wyglądający jak broń palna, co wzbudziło poważne zagrożenie dla osób znajdujących się w środku.
W chwili zdarzenia w banku przebywały dwie pracownice. Kobiety, reagując na sytuację, zdołały schronić się na zapleczu placówki. To stamtąd zadzwoniły pod numer alarmowy, informując służby o próbie napadu. W momencie, gdy napastnik zorientował się, że nie otrzyma pieniędzy, opuścił bank i uciekł z miejsca zdarzenia. Nie zdołał niczego ukraść.
Po zdarzeniu policja przystąpiła do czynności procesowych. Pracownice banku zostały przesłuchane, a funkcjonariusze zabezpieczyli i przeanalizowali nagrania z monitoringu. W samej placówce przeprowadzono również oględziny kryminalistyczne, które miały na celu zebranie wszelkich możliwych śladów mogących pomóc w identyfikacji sprawcy.
Poszukiwania mężczyzny prowadzą policjanci z powiatu wadowickiego. Na obecnym etapie śledztwa wizerunek napastnika nie został jeszcze upubliczniony. Funkcjonariusze dysponują jednak jego szczegółowym opisem.
Jak poinformowała Agnieszka Petek z Komendy Powiatowej Policji w Wadowicach, sprawca miał około 165 centymetrów wzrostu i był szczupłej budowy ciała. Jego twarz była zasłonięta kominiarką. W chwili zdarzenia ubrany był w puchową kurtkę w ciemnozielonym kolorze oraz granatowe spodnie. Na nogach miał jasnoszare buty z białą podeszwą.
Policja kontynuuje działania mające na celu ustalenie tożsamości i zatrzymanie mężczyzny odpowiedzialnego za próbę napadu.






