Krakowscy policjanci zakończyli śledztwo dotyczące próby wymuszenia haraczu na terenie jednego z centrów handlowych. Sprawa dotyczy dwóch braci, którzy – według ustaleń śledczych – mieli zażądać od przedsiębiorcy blisko ćwierć miliona dolarów. Mężczyźni zostali zatrzymani, a prokuratura postawiła im poważne zarzuty.
Do zdarzenia doszło pod koniec ubiegłego roku. 23 grudnia funkcjonariusze z Komisariatu Policji V w Krakowie przyjęli zawiadomienie od obywatela Wietnamu prowadzącego stoisko handlowe w jednej z krakowskich galerii. Zgłaszający poinformował, że dwaj nieznani mu mężczyźni próbowali wymusić na nim zapłatę haraczu w wysokości 240 tysięcy dolarów.
Po otrzymaniu zgłoszenia policjanci rozpoczęli intensywne działania. W ramach prowadzonych czynności operacyjnych zbierano i analizowano informacje, które miały pomóc w ustaleniu tożsamości sprawców. Praca śledczych doprowadziła do wytypowania podejrzanych, a następnie do zaplanowania ich zatrzymania.
12 stycznia bieżącego roku funkcjonariusze Wydziału do Walki z Przestępczością Przeciwko Życiu i Zdrowiu Komisariatu Policji V przeprowadzili skoordynowaną akcję na terenie Krakowa oraz jednej z miejscowości w powiecie krakowskim. W jej wyniku zatrzymano dwóch braci w wieku 36 i 48 lat, podejrzewanych o usiłowanie wymuszenia rozbójniczego.
Podczas przeszukań pomieszczeń użytkowanych przez zatrzymanych policjanci zabezpieczyli m.in. substancje odurzające – marihuanę oraz kokainę. Obaj mężczyźni zostali następnie przewiezieni do komisariatu przy ul. Marka Woźniczki, gdzie wykonano z ich udziałem niezbędne czynności procesowe.
Na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego prokurator z Prokuratury Rejonowej dla Krakowa Podgórza przedstawił zatrzymanym zarzut działania wspólnie i w porozumieniu polegającego na usiłowaniu wymuszenia rozbójniczego. Dodatkowo jeden z braci usłyszał zarzut posiadania środków odurzających.
Wobec podejrzanych zastosowano środki zapobiegawcze. Obejmują one policyjny dozór, zakaz zbliżania się do pokrzywdzonego oraz poręczenie majątkowe w wysokości 10 tysięcy złotych. Za zarzucane czyny mężczyznom grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności.





