W Krakowie, na alei Słowackiego, urzędnicy podjęli decyzję o wprowadzeniu czterech pasów ruchu zamiast trzech. Na skrzyżowaniu z ulicą Mazowiecką planowane jest zrealizowanie lewoskrętu. Zmiana ta jest związana z planowaną budową bloku przez prywatnego inwestora. Mieszkańcy wyrażają sprzeciw wobec tych modyfikacji, ponieważ wiąże się to z koniecznością wycinki terenów zielonych. W odpowiedzi na tę sytuację przygotowali petycję, która już zdobyła ponad tysiąc podpisów.
Konflikt dotyczy 100-metrowego odcinka terenu zielonego. Mieszkańcy zainicjowali protest przeciwko planowanej budowie dodatkowego pasa ruchu w alei Słowackiego. Lewoskręt ma być zrealizowany w związku z budową bloku przez dewelopera w okolicy. Urzędnicy zapewniają, że jedynie dwa drzewa zostaną usunięte. Mieszkańcy oznaczyli taśmą obszar, na którym ma powstać nowy pas.
Urzędnicy argumentują, że przebudowa przyczyniłaby się do poprawy płynności ruchu na alejach. Mieszkańcy jednak pozostają sceptyczni. Już ponad tysiąc osób podpisało petycję przeciwko rozbudowie skrzyżowania. Konflikt pomiędzy mieszkańcami a urzędnikami dotyczy nie tylko alei, ale także ścieżek rowerowych. Mowa o skrzyżowaniu ulic Markowskiego oraz alei Jana Pawła II. W nocy miejscy aktywiści podjęli działania, które nie zostały zrealizowane przez urzędników w ciągu dnia, wyrównując przejazd rowerowy, eliminując problem wystającego krawężnika.
Jak informuje Nocny Zarząd Dróg Rowerowych, anonimowa grupa, która partyzancko zajmuje się eliminowaniem niedogodności w krakowskiej infrastrukturze rowerowej, wystarczyło jedynie 23 złote wkładu własnego oraz 10 minut pracy, aby osiągnąć zamierzony efekt.
Przedstawiciele urzędów apelują do aktywistów o zaprzestanie napraw. Używane przez nich materiały mogą się łamać, co stwarza niebezpieczeństwo, gdy fragmenty trafią pod koła samochodów. Mieszkańcy nie dają się przekonać słowom urzędników. W obu lokalizacjach, zarówno tutaj, jak i przy alejach, starają się przejąć kontrolę nad sytuacją.

