Po kontrowersjach związanych z pierwszą budką z kebabem na placu Jana Nowaka-Jeziorańskiego, Filip Chajzer nie zwalnia tempa i otwiera drugi punkt swojej marki KREUZBERG Kebap w Krakowie. Nowa lokalizacja, otwarta 28 maja 2025 roku, znajduje się w Galerii Krakowskiej, zaledwie kilka kroków od miejsca, gdzie poprzednia budka wywołała burzę wśród mieszkańców. Czy tym razem celebryta uniknie krytyki i zdobędzie serca krakowian swoim kraftowym kebabem?
Od kontrowersji do nowego początku
Pierwsza budka KREUZBERG Kebap, otwarta 5 kwietnia 2025 roku na placu Jana Nowaka-Jeziorańskiego, wzbudziła ogromne emocje. Czarno-czerwony food truck, ustawiony w pobliżu zabytkowego Pałacu Wołodkowiczów, został skrytykowany za naruszanie estetyki historycznego centrum Krakowa. Mieszkańcy i miejscy aktywiści, w tym radny dzielnicowy Tomasz Pytko, nazywali lokalizację „niedorzecznymi jajami”, wskazując, że budka zasłania XIX-wieczny zabytek i nie spełnia wymogów uchwały krajobrazowej. Dodatkowy problem stanowił brak pełnych zezwoleń – choć punkt stał na prywatnym terenie Galerii Krakowskiej, nie konsultowano jego wyglądu z Urzędem Miasta, a przepisy pozwalały na ustawienie tymczasowego obiektu tylko na 30 dni. W odpowiedzi na falę krytyki Chajzer zamknął budkę już 8 kwietnia, zapowiadając poszukiwanie nowej lokalizacji.
Po zaledwie kilku tygodniach poszukiwań, Chajzer ogłosił sukces. 13 kwietnia poinformował, że udało mu się dogadać warunki wynajmu stacjonarnego lokalu w Galerii Krakowskiej, co czyni go drugim punktem KREUZBERG Kebap w formacie stacjonarnym w Polsce, po lokalu w Kielcach.
Nowa budka, nowe możliwości
Drugi punkt KREUZBERG Kebap w Krakowie, otwarty 28 maja 2025 roku, to stacjonarny lokal w Galerii Krakowskiej, zlokalizowany w strefie food court. W przeciwieństwie do mobilnego food trucka, nowa budka została zaprojektowana z myślą o integracji z przestrzenią galerii, oferując miejsca do konsumpcji na miejscu i większą wygodę dla klientów. Chajzer podkreśla, że nowe miejsce pozwala na pełniejsze zaprezentowanie jego wizji „kraftowego kebaba”, inspirowanego smakami berlińskiej dzielnicy Kreuzberg. „Chcę, by kebab przestał być kojarzony tylko z jedzeniem poimprezowym. To sztuka kulinarna, którą doskonaliliśmy przez lata” – deklarował prezenter w mediach społecznościowych.
Menu w nowym lokalu nie odbiega od standardów sieci. Klienci mogą wybierać spośród kebabów z wołowiną, kurczakiem lub w wersji wegetariańskiej, podawanych w chrupiącej bułce lub lawaszu. Ceny pozostają na poziomie znanym z innych miast: mały gemüse kebap kosztuje 35 zł, duży 44 zł, a wegetariański odpowiednio 32 i 37 zł. W ofercie znajdują się także „talarki mamy Dorotki” za 16 zł oraz siedem rodzajów sosów, w tym ostry, curry, czosnkowy czy miętowy. Pierwsze recenzje wskazują, że klienci doceniają jakość składników, choć niektórzy krakowianie nadal uważają ceny za wygórowane w porównaniu z lokalnymi kebabowniami.
Reakcje mieszkańców i plany na przyszłość
Otwarcie drugiego punktu spotkało się z mieszanymi reakcjami. Część krakowian cieszy się z nowej opcji gastronomicznej w Galerii Krakowskiej, szczególnie podróżni, dla których lokalizacja w pobliżu Dworca Głównego jest wygodna. „Kebab jest smaczny, a miejsce nie razi w oczy jak tamta budka pod pałacem” – napisał jeden z użytkowników na portalu X. Jednak nie brakuje głosów krytyki. Niektórzy mieszkańcy, pamiętając kontrowersje wokół pierwszej lokalizacji, zarzucają Chajzerowi „celebrityzację” biznesu i promowanie kebaba jako produktu premium, podczas gdy w Krakowie nie brakuje uznanych lokali z tym daniem, takich jak Kebab King czy Alanya.
Chajzer nie kryje jednak ambicji. Jego marka KREUZBERG Kebap rozwija się w szybkim tempie – po Warszawie, Łodzi, Katowicach i Krakowie, kolejne punkty mają powstać w Gdańsku, Kielcach, Radomiu i Władysławowie. „To nie jest tylko biznes, to moja pasja. Chcę, by Polacy pokochali kebab tak, jak ja pokochałem go w Berlinie” – mówił w rozmowie z WP Finanse, wspominając inspirację smakiem donera z lat 80., który spróbował z ojcem w Berlinie Zachodnim.
Wyzwania i lekcja z Krakowa
Sprawa pierwszej budki była dla Chajzera trudną lekcją. Przyznał, że nie spodziewał się tak ostrej reakcji mieszkańców i że błędnie założył, iż tymczasowy charakter food trucka zwalnia go z przestrzegania wszystkich przepisów. „Mam gigantyczny szacunek do Krakowa i jego historii. Nie chcę nikogo urazić” – tłumaczył na Instagramie, zapowiadając szybkie przeniesienie biznesu. Nowa lokalizacja w Galerii Krakowskiej, będącej prywatnym terenem, została wybrana z większą ostrożnością, a projekt lokalu uzgodniono z zarządcą galerii, by uniknąć podobnych kontrowersji.
Mimo to, Urząd Miasta Krakowa i Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego nadal monitorują działania Chajzera, szczególnie w kontekście zgodności z uchwałą krajobrazową i zasadami użytkowania przestrzeni publicznej. Dariusz Nowak z krakowskiego magistratu podkreślił, że choć nowy lokal znajduje się wewnątrz galerii, miasto będzie przyglądać się wszelkim nowym inicjatywom gastronomicznym w historycznym centrum.
Czy Kreuzberg Kebap podbije Kraków?
Otwarcie drugiej budki z kebabem to dla Filipa Chajzera szansa na naprawienie wizerunku po burzliwym starcie w Krakowie. Lokal w Galerii Krakowskiej, z dala od historycznych zabytków, wydaje się mniej kontrowersyjny, a stacjonarny format pozwala na lepsze dopasowanie do potrzeb klientów. Czy jednak kraftowy kebab Chajzera przekona krakowian, którzy mają dostęp do bogatej oferty lokalnych kebabowni? Czas pokaże, czy celebryta zdoła „odczarować” kebab i uczynić z niego kulinarne dzieło sztuki, jak zapowiada.
Dla Chajzera Kraków to nie tylko kolejny punkt na mapie jego kebabowego imperium, ale także symbol osobistego sukcesu. „To był najciekawszy rok mojego życia. Dziękuję wszystkim, którzy wierzą, że marzenia są po to, by je spełniać” – napisał na swoim Facebooku, zapowiadając dalszą ekspansję. Krakowianie, choć podzieleni w opiniach, z pewnością będą bacznie obserwować, jak KREUZBERG Kebap wpisze się w kulinarną mapę miasta.


