Druga tura wyborów prezydenckich, która odbyła się 1 czerwca 2025 roku, potwierdziła silną pozycję prawicy w Małopolsce. Karol Nawrocki, kandydat popierany przez Prawo i Sprawiedliwość, zdecydowanie zwyciężył w niemal wszystkich powiatach województwa, zdobywając 58,87 proc. głosów. Jedynym wyjątkiem okazał się Kraków, gdzie Rafał Trzaskowski, reprezentujący Koalicję Obywatelską, osiągnął wyraźną przewagę z poparciem 62,16 proc.
Prawica umacnia pozycję w regionie
Małopolska od lat uchodzi za jeden z najsilniejszych bastionów prawicy w Polsce, a wyniki wyborów prezydenckich w 2025 roku tylko to potwierdziły. Nawrocki wygrał w każdym powiecie województwa, z wyjątkiem wspomnianego Krakowa oraz nieznacznie w powiecie chrzanowskim, gdzie Trzaskowski zdobył minimalną przewagę wynoszącą około 1 punkt procentowy. Szczególnie wyraźne zwycięstwo Nawrockiego odnotowano na Podhalu, gdzie w powiecie tatrzańskim zdobył 40,02 proc., a w nowotarskim aż 44,45 proc. głosów. W niektórych gminach, takich jak Czarny Dunajec czy Poronin, Trzaskowski uplasował się dopiero na czwartym miejscu, za Sławomirem Mentzenem i Grzegorzem Braunem, co świadczy o rosnącym poparciu dla bardziej radykalnych opcji prawicowych wśród lokalnych wyborców.
Wyniki te odzwierciedlają długotrwałą tendencję w regionie, gdzie mieszkańcy tradycyjnie wspierają Prawo i Sprawiedliwość oraz ugrupowania o konserwatywnym i narodowym charakterze. Duża mobilizacja elektoratu prawicy, wsparta obecnością kandydatów takich jak Nawrocki, Mentzen czy Braun na wiecach w kluczowych miejscowościach, takich jak Zakopane czy Nowy Targ, przyczyniła się do umocnienia ich pozycji.
Kraków i Chrzanów – wyspy liberalizmu
Kraków, jako największe miasto Małopolski, pozostaje enklawą liberalnych poglądów w regionie. Rafał Trzaskowski, prezydent Warszawy i kandydat Koalicji Obywatelskiej, zdobył w stolicy województwa zdecydowaną większość głosów (62,16 proc.), co potwierdza wieloletnią dominację sił prodemokratycznych i proeuropejskich w tym mieście. Wysoka frekwencja w Krakowie, wynosząca blisko 75 proc., dodatkowo podkreśla zaangażowanie mieszkańców w proces wyborczy.
Zaskakującym wyjątkiem okazał się powiat chrzanowski, gdzie Trzaskowski minimalnie pokonał Nawrockiego. Przewaga była jednak tak niewielka, że nie zmienia ona ogólnego obrazu Małopolski jako regionu zdominowanego przez prawicę. Analitycy wskazują, że wynik w Chrzanowie może być efektem większej urbanizacji i zróżnicowania społecznego w tym rejonie, co sprzyjało kandydatowi KO.
Mobilizacja elektoratu i rola Konfederacji
Kluczowym czynnikiem, który przechylił szalę zwycięstwa na stronę Nawrockiego, była mobilizacja wyborców prawicy, w tym zwolenników Konfederacji. W pierwszej turze Sławomir Mentzen zdobył 14,8 proc. głosów, a Grzegorz Braun 6,34 proc., co razem dało skrajnej prawicy ponad 21 proc. poparcia. W drugiej turze większość elektoratu Mentzena, szacowana na około 80 proc., poparła Nawrockiego, co miało decydujące znaczenie dla jego zwycięstwa.
Grzegorz Braun, choć nie udzielił jednoznacznego poparcia żadnemu z kandydatów, przedstawił listę wymagań skierowanych do obu pretendentów, dotyczących m.in. polityki wobec Unii Europejskiej, migracji czy stosunków z Ukrainą. Z kolei Krzysztof Bosak, wicemarszałek Sejmu i prominentny polityk Konfederacji, otwarcie zadeklarował głosowanie przeciwko Trzaskowskiemu, określając go jako zagrożenie dla polskiej racji stanu. Tego typu działania dodatkowo zmobilizowały prawicowy elektorat, szczególnie na terenach wiejskich i w mniejszych miastach Małopolski.
Frekwencja i znaczenie wyniku
Frekwencja w Małopolsce w drugiej turze wyborów wyniosła 69,71 proc., co plasuje województwo na drugim miejscu w kraju, zaraz za Mazowszem (73,40 proc.). Wysoka mobilizacja wyborców, zwłaszcza w powiatach wiejskich i na Podhalu, świadczy o silnym zaangażowaniu mieszkańców regionu w wybory.
Zwycięstwo Nawrockiego w Małopolsce, z wyjątkiem Krakowa i Chrzanowa, umacnia pozycję Prawa i Sprawiedliwości w regionie oraz wskazuje na głęboką polaryzację polityczną. Jak zauważyły zagraniczne media, wynik wyborów w Polsce, w tym dominacja prawicy w Małopolsce, może oznaczać trudną koabitację nowego prezydenta z rządem Donalda Tuska, co potencjalnie grozi paraliżem legislacyjnym.
Podhale – bastion konserwatyzmu
Szczególną uwagę zwrócono na Podhale, gdzie Nawrocki odniósł miażdżące zwycięstwo. W powiecie tatrzańskim i nowotarskim kandydat PiS zdobył odpowiednio 40,02 proc. i 44,45 proc., podczas gdy Trzaskowski w niektórych gminach, jak Czarny Dunajec, osiągnął zaledwie 9,99 proc. poparcia. Mocna pozycja Mentzena (19 proc. w powiecie nowotarskim) i Brauna (15,95 proc. w Poroninie) wskazuje na rosnącą popularność skrajnej prawicy wśród młodszych wyborców regionu. Zdaniem analityków, obecność kandydatów prawicy na Podhalu, ich wiece i bezpośredni kontakt z wyborcami odegrały kluczową rolę w budowaniu poparcia.
Wyzwania dla Koalicji Obywatelskiej
Słaby wynik Trzaskowskiego na Podhalu i w większości powiatów Małopolski rodzi pytania o strategię Koalicji Obywatelskiej w regionie. Posłanka KO Weronika Smarduch wskazała na nieczyste zagrania, takie jak niszczenie plakatów wyborczych w Zakopanem, oraz brak obecności Trzaskowskiego na Podhalu w trakcie kampanii, co mogło zostać odebrane jako lekceważenie wyborców. Choć sztab kandydata zapowiedział możliwość wizyty przed drugą turą, ostatecznie nie udało się odrobić strat w tym konserwatywnym regionie.
Podsumowanie
Małopolska, z wyjątkiem Krakowa i minimalnie powiatu chrzanowskiego, pozostaje niekwestionowanym bastionem prawicy po wyborach prezydenckich 2025 roku. Zwycięstwo Karola Nawrockiego w regionie, wsparte wysoką frekwencją i poparciem elektoratu Konfederacji, potwierdza konserwatywny charakter województwa. Wynik ten może mieć dalekosiężne konsekwencje dla polityki krajowej, szczególnie w kontekście relacji między nowym prezydentem a rządem Donalda Tuska. Dla Koalicji Obywatelskiej przegrana w Małopolsce, poza Krakowem, to sygnał do przebudowy strategii, zwłaszcza w regionach o silnych tradycjach prawicowych.

