Przyjęta niedawno uchwała Rady Miasta Krakowa dotycząca całorocznego zakazu używania fajerwerków może nie wejść w życie w zaplanowanym kształcie. Wojewoda małopolski zapowiada zaskarżenie dokumentu do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego, podważając zarówno zasadność, jak i zgodność przepisów z obowiązującym prawem.
Spór wokół regulacji narasta od momentu jej uchwalenia. Wojewoda deklaruje, że jeszcze w tym tygodniu skieruje skargę do sądu administracyjnego. Jego zdaniem nowe przepisy ingerują w wolność mieszkańców Krakowa. Wskazuje również, że kwestie związane z używaniem materiałów pirotechnicznych są już uregulowane w innych aktach prawnych, co – według niego – czyni uchwałę zbędną.
Decyzja Rady Miasta Krakowa zapadła 19 listopada. Przyjęty dokument wprowadza całkowity, obowiązujący przez cały rok zakaz używania fajerwerków na terenie gminy miejskiej Kraków. Oznacza to, że materiały pirotechniczne miałyby zostać wyeliminowane z przestrzeni miasta niezależnie od okazji czy pory roku.
W uchwale przewidziano jednak jeden wyjątek. Tegoroczny Sylwester nie zostanie objęty nowymi restrykcjami. Używanie fajerwerków będzie wówczas dozwolone w ściśle określonym przedziale czasowym – od godziny 22:00 do 2:00 w nocy.
Dalsze losy zakazu pozostają niepewne. To sąd administracyjny zdecyduje, czy uchwała Rady Miasta Krakowa pozostanie w mocy, czy też zostanie uchylona. Do tego czasu spór o to, czy w krakowskim niebie dominować będą fajerwerki, czy inne formy świetlnych pokazów, pozostaje otwarty.







