Cracovia przeżywa trudny moment. Choć krakowianie od pół roku pozostają niepokonani na własnym stadionie, to w meczach wyjazdowych spisują się znacznie gorzej. Spotkanie z Radomiakiem było już ich czwartą porażką w delegacji, co znacząco utrudnia walkę o czołowe miejsca w tabeli.
Zespół Pasów w ostatnich siedmiu meczach, biorąc pod uwagę zarówno rozgrywki ligowe, jak i pucharowe, zdołał zwyciężyć tylko raz. W Radomiu drużyna prowadzona po raz drugi przez nowego trenera Goncala Feio rozpoczęła spotkanie z dużą energią i chęcią do gry. Pomimo obiecującego początku, zawodnikom Cracovii nie udało się jednak stworzyć realnego zagrożenia pod bramką Filipa Majchrowicza.
Najlepszą okazję w pierwszej połowie goście mieli w 20. minucie, gdy Oskar Wójcik zagrał wysoką piłkę w kierunku Maura Perkovicia. Chorwacki obrońca źle przyjął futbolówkę klatką piersiową, wypuszczając ją zbyt daleko przed siebie, przez co nie był w stanie oddać celnego strzału.
Tymczasem gospodarze konsekwentnie budowali swoje akcje. Po jednej z nich Maurides znalazł się w doskonałej sytuacji do pokonania Sebastiana Madejskiego, jednak jego uderzenie było zbyt słabe. Chwilę później po przechwycie na połowie Cracovii próbował Rafał Wolski, ale i tym razem piłka nie znalazła drogi do siatki. Do przerwy Radomiak potrafił uderzać w światło bramki, podczas gdy Pasy nie oddały ani jednego celnego strzału.
Drugą połowę lepiej rozpoczęli gospodarze. Akcja tercetu Wolski – Grzesik – Capita całkowicie zaskoczyła wysoko ustawioną defensywę gości. Capita wykorzystał prostopadłe podanie i precyzyjnym strzałem umieścił piłkę w bramce obok bezradnego golkipera Cracovii.
Krakowianie mogli szybko odpowiedzieć po rzucie rożnym. Główkował Perković, ale piłkę przed linią zdołał zablokować zawodnik Radomiaka, a następnie pewnie przejął ją bramkarz.
Zieloni nie zamierzali zwalniać tempa. Po chwili do asysty Grzesik dołożył również bramkę – po dośrodkowaniu Roberta Alvesa boczny obrońca świetnie wyskoczył do piłki i głową podwyższył prowadzenie. Obrońcy Cracovii nie zareagowali wystarczająco szybko, co wykorzystał rywal, który może już pochwalić się dziesięcioma punktami w klasyfikacji kanadyjskiej.
Na tym emocje się nie skończyły. Po faulu Kehveha Zahiroleslama na Mauridesie sędzia wskazał na jedenasty metr. Rzut karny pewnie wykorzystał Alves, ustalając wynik meczu i przypieczętowując wysokie zwycięstwo Radomiaka.
W trakcie spotkania obaj bramkarze mieli okazję popisać się ważnymi interwencjami. Filip Majchrowicz zatrzymał strzał Oskara Wójcika, nie pozwalając Cracovii zdobyć honorowej bramki. Dla Pasów była to kolejna bolesna lekcja i dowód na to, że problemy w meczach wyjazdowych stają się poważną przeszkodą w walce o wyższe cele.
Radomiak Radom – Cracovia 3:0 (0:0)
Bramki: Capita (48.), Grzesik (61.), Alves (90., karny).
Radomiak: Majchrowicz – Ouattara, Kingue, Dieguez (87. Blasco), Grzesik – Camara (71. Kaput) – Lopes (72. Tapsoba), Alves, Wolski (61. Baro), Capita (72. Balde) – Maurides.
Cracovia: Madejski – Sutalo (74. Traore), Henriksson, Wójcik – Piła, Klich, Maigaard (Al-Amari), Perković – Kakabadze (46. Minczew), Hasić (61. Rakoczy) – Stojilković (79. Zahiroleslam).
Żółte kartki: Alves, Tapsobe – Piła, Traore, Zahiroleslam.
Sędziował Jarosław Przybył (Kluczbork).






