W piątek przed siedzibą Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w Krakowie ponownie zgromadzili się mieszkańcy sprzeciwiający się planowanej budowie nowego odcinka drogi ekspresowej S7. Protest dotyczył fragmentu trasy, który według obecnie rozważanych wariantów miałby połączyć autostradę A4 z południową częścią Krakowa oraz okolicznymi miejscowościami.
Tym razem forma demonstracji miała wyraźnie symboliczny charakter. Uczestnicy przyszli ubrani na czarno, a pod drzwiami urzędu ustawili trumnę, w której – jak podkreślali – miały „spocząć” wszystkie proponowane wersje przebiegu trasy, na które nie wyrażają zgody. W ten sposób mieszkańcy chcieli zaakcentować swój sprzeciw wobec dotychczasowych propozycji i zwrócić uwagę na skalę problemu.
Protestujący podkreślali, że ich argumenty nie zostały dotąd uwzględnione, a oni sami czują się pomijani w rozmowach dotyczących inwestycji. Zapowiadali, że nie zamierzają rezygnować z dalszych działań i liczą na zmianę podejścia ze strony inwestora. Jak mówili, planowana trasa dotyka dużej liczby mieszkańców, co wzmacnia ich determinację do dalszych protestów.
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad zapewnia jednocześnie, że żaden z wariantów przebiegu drogi nie został jeszcze przesądzony. Przedstawiciele instytucji przypominają, że wciąż trwają konsultacje społeczne, w ramach których mieszkańcy mogą zgłaszać swoje uwagi. Termin składania opinii został wyznaczony do połowy stycznia.
Obecnie analizowanych jest sześć wariantów trasy S7 na odcinku Kraków–Myślenice. Dwa z nich zakładają rozpoczęcie inwestycji na istniejącym węźle Kraków Łagiewniki na autostradzie A4. Pozostałe cztery propozycje przewidują budowę nowych węzłów na południowej obwodnicy Krakowa – Blacharska oraz Tuchowska. We wszystkich wariantach projektanci zaplanowali realizację tuneli oraz wykorzystanie istniejących lub planowanych węzłów na Zakopiance. Każdy z sześciu przebiegów rozpoczyna się w granicach Krakowa i przechodzi przez obszar Swoszowic.



