Niebezpieczna sytuacja rozegrała się w wieczór 31 października na lotnisku w Nowym Targu. Podczas rutynowego szkolenia nocnych lotów VFR NOC załoga jednego z samolotów została oślepiona wiązką lasera. To, co początkowo wyglądało na celowy atak, okazało się skutkiem nieodpowiedzialnej zabawy dziecka.
Według informacji przekazanych przez policję, źródło lasera znajdowało się w rejonie bloków przy ulicy Osiedle Polana Szaflarska. Pilot, zaniepokojony niebezpiecznym incydentem, natychmiast zgłosił sprawę służbom. Na miejsce wysłano patrol, który szybko namierzył sprawcę. Ku zdumieniu funkcjonariuszy, osobą odpowiedzialną za skierowanie lasera w stronę samolotu był zaledwie 9-letni chłopiec.
Policjanci zabezpieczyli urządzenie i poinformowali rodziców dziecka o powadze sytuacji. Sprawa, zgodnie z procedurą, trafi do Sądu Rodzinnego w Nowym Targu. Choć całe zdarzenie zakończyło się bez ofiar, konsekwencje mogły być dramatyczne – chwilowe oślepienie pilotów w trakcie manewrów może doprowadzić do utraty kontroli nad maszyną i w efekcie do katastrofy lotniczej.
Funkcjonariusze po raz kolejny apelują o rozsądek i świadomość zagrożeń. Skierowanie wiązki lasera w stronę statku powietrznego to nie tylko niebezpieczny żart, ale również czyn zabroniony. Zgodnie z obowiązującymi przepisami, za takie zachowanie grozi kara grzywny, ograniczenia wolności, a nawet pozbawienia wolności.
Eksperci przypominają, że lasery dużej mocy mogą powodować uszkodzenia wzroku, a nawet trwałą ślepotę. Dlatego każde tego typu urządzenie powinno być używane wyłącznie w sposób bezpieczny i pod kontrolą dorosłych.
Incydent w Nowym Targu jest kolejnym przykładem, jak niewinna zabawa może przerodzić się w realne zagrożenie. Na szczęście tym razem wszystko skończyło się jedynie na strachu, ale sytuacja mogła mieć o wiele tragiczniejszy finał.





