W najbliższą sobotę w Krakowie zaplanowano dwa protesty skierowane przeciwko Strefie Czystego Transportu. Wydarzenia odbędą się w różnych częściach miasta i są organizowane niezależnie przez odmienne grupy. Choć inicjatywy nie są ze sobą formalnie powiązane, łączy je wspólny cel – wyrażenie sprzeciwu wobec obowiązujących od początku roku zasad ograniczających wjazd pojazdów do miasta.
Pierwsze zgromadzenie ma rozpocząć się o godzinie 10:00 przed siedzibą Zarządu Dróg Miasta Krakowa przy ulicy Centralnej 53. Drugie zaplanowano na godzinę 12:00 przed Muzeum Narodowym w Krakowie. Organizatorzy obu wydarzeń podkreślają, że są to odrębne protesty, przygotowane niezależnie przez różne środowiska, choć dotyczą tego samego zagadnienia.
Inicjatorzy zgromadzenia przed Muzeum Narodowym zapowiadają, że protest odbędzie się niezależnie od warunków pogodowych. W opublikowanym komunikacie zwracają uwagę, że Strefa Czystego Transportu ma bezpośredni wpływ na codzienne funkcjonowanie tysięcy osób. Podkreślają również, że za organizacją wydarzenia nie stoją żadne partie polityczne. Jak zaznaczają, inicjatywa ma charakter oddolny i wynika z zaangażowania mieszkańców, a także osób pracujących, uczących się i prowadzących działalność gospodarczą na terenie Krakowa.
Udział w zgromadzeniu został zaproponowany nie tylko mieszkańcom miasta. Organizatorzy zapraszają również osoby spoza Krakowa, które regularnie dojeżdżają do pracy, korzystają z oferty edukacyjnej lub usługowej stolicy Małopolski i odczuwają skutki wprowadzonych regulacji.
Strefa Czystego Transportu obowiązuje w Krakowie od 1 stycznia. W pierwszym tygodniu jej funkcjonowania straż miejska przeprowadziła 824 kontrole pojazdów. W ich trakcie ujawniono 116 wykroczeń, a 113 kierowców zostało pouczonych. Nałożono także trzy mandaty, jednak – jak poinformowano – nie dotyczyły one naruszenia przepisów związanych ze Strefą Czystego Transportu, lecz innych niewłaściwych zachowań na drodze.
Kwestia SCT jest powiązana z unijnymi regulacjami dotyczącymi jakości powietrza. Do 2030 roku Unia Europejska planuje wprowadzenie zaostrzonych limitów emisji dwutlenku azotu. Średnioroczne stężenie NO₂ nie będzie mogło przekroczyć 20 mikrogramów na metr sześcienny, podczas gdy dotychczas obowiązywała norma na poziomie 40 mikrogramów. Polska ma możliwość ubiegania się o dziesięcioletnie odroczenie spełnienia tych wymogów, jednak warunkiem jest wykazanie, że przed 2030 rokiem podjęto działania ograniczające emisję z transportu.
Urzędnicy wskazali również, że brak takich działań mógłby skutkować konsekwencjami finansowymi. Alternatywą dla wprowadzenia Strefy Czystego Transportu byłyby kary oraz ryzyko utraty dostępu do środków unijnych przeznaczonych na rozwój transportu i ochronę środowiska.





