W Krakowie znów rozgorzała dyskusja o elektrycznych hulajnogach. Radna Eliza Dydyńska-Czesak wystąpiła z interpelacją do prezydenta miasta, w której zasugerowała wprowadzenie całkowitego zakazu wypożyczania hulajnóg elektrycznych. Jej zdaniem przepisy, które miały uregulować sposób korzystania z tych pojazdów, w praktyce nie działają, a bezpieczeństwo pieszych i rowerzystów wciąż pozostawia wiele do życzenia.
Hulajnogi – ułatwienie czy zagrożenie?
Radna w swoim wystąpieniu powołała się na statystyki policyjne, z których wynika, że w ubiegłym roku w Polsce doszło do ponad tysiąca wypadków z udziałem użytkowników hulajnóg elektrycznych. W tych zdarzeniach zginęło kilkanaście osób, a setki zostały ranne. Dydyńska-Czesak przekonuje, że obecne regulacje są martwymi przepisami, ponieważ nikt ich realnie nie egzekwuje.
Radna zwróciła uwagę, że niektóre europejskie miasta, m.in. Madryt, zdecydowały się na radykalny krok i zakazały wypożyczania hulajnóg. Jej zdaniem Kraków powinien rozważyć podobne rozwiązanie, zanim dojdzie do kolejnych tragedii.
Kraków nie pójdzie drogą Madrytu
Prezydent Krakowa, Aleksander Miszalski, nie podziela jednak tej opinii. W odpowiedzi na interpelację przyznał, że problem nieodpowiedzialnego korzystania z hulajnóg faktycznie istnieje, jednak całkowity zakaz uznał za „zbyt daleko idące posunięcie”.
Problem globalny, lokalne rozwiązania
Kwestia hulajnóg elektrycznych dzieli mieszkańców wielu europejskich miast. W niektórych metropoliach – jak Paryż czy wspomniany Madryt – operatorzy zostali całkowicie wycofani z rynku po licznych skargach i wypadkach. W Polsce jak dotąd żadne miasto nie zdecydowało się na taki krok, choć pojawiły się lokalne ograniczenia.
Przykładowo w Warszawie hulajnogą nie można wjechać na teren Starego Miasta ani do Łazienek Królewskich. W Krakowie natomiast obowiązują strefy, w których poruszanie się tym środkiem transportu jest ograniczone lub całkowicie zabronione.
Co dalej z hulajnogami w Krakowie?
Na razie nie zanosi się na wprowadzenie zakazu, o który apelowała radna Dydyńska-Czesak. Urzędnicy zapowiadają jednak większą kontrolę nad firmami wypożyczającymi hulajnogi, a także zwiększenie liczby patroli straży miejskiej, które będą zwracać uwagę na nieprawidłowe parkowanie i łamanie przepisów przez użytkowników.
Kraków stoi więc przed dylematem: jak pogodzić wygodę i mobilność mieszkańców z bezpieczeństwem na ulicach. Jedno jest pewne – dyskusja o hulajnogach dopiero się rozkręca, a emocje wokół nich wcale nie słabną.





