W krakowskim transporcie publicznym szykuje się wyraźna korekta cen. Projekt uchwały dotyczący nowych stawek trafił już do miejskich radnych, a zawarte w nim propozycje przewidują średnio 20-procentową podwyżkę. W kilku przypadkach wzrost kosztów sięga jednak aż 40 procent, co oznacza znaczące obciążenie dla pasażerów korzystających z biletów okresowych i jednorazowych.
Najtańszy bilet uprawniający do 20 minut jazdy kosztuje dziś 4 złote, jednak zgodnie z planami ma on zostać zastąpiony nowymi wariantami czasowymi. Zniknięcie biletu 20-minutowego oznacza wprowadzenie dwóch innych: 15- i 30-minutowego. Zmiana wpisuje się w szerszy projekt modyfikacji taryfy, który ma zmniejszyć przyszłoroczne koszty funkcjonowania komunikacji miejskiej. Obecnie szacuje się, że wydatki mogą sięgnąć 100 milionów złotych, a podwyżki mają pomóc ograniczyć tę kwotę do około 40 milionów.
Znaczne zmiany obejmą również bilety okresowe. Najtańszy bilet miesięczny miałby wzrosnąć z 64 do 90 złotych, natomiast cena biletu półrocznego – obecnie 470 zł – po podwyżce wyniosłaby 565 złotych. Podwyżki dotkną także biletów metropolitalnych obowiązujących w pierwszej strefie, które zamiast 159 zł miałyby kosztować 193 zł. W przypadku biletu na wszystkie trzy strefy nowa cena wyniosłaby 241 złotych, wobec dotychczasowych 199 złotych.
W projekcie znalazła się również propozycja wprowadzenia taryfy dynamicznej. Nowy system przewidywałby naliczanie opłat na podstawie liczby przejechanych kilometrów, co stanowiłoby istotną zmianę w sposobie rozliczania przejazdów. Według założeń część nowych stawek mogłaby oznaczać nawet 40-procentowy wzrost cen, co ma przełożyć się na poprawę równowagi finansowej miejskiego transportu.





