Na zaproszenie spółki Metro Warszawskie przedstawiciele Krakowa z prezydentem Aleksandrem Miszalskim oraz jego zastępcą Stanisławem Mazurem odwiedzili budowę ostatnich trzech stacji drugiej linii metra w stolicy. Wizyta miała charakter roboczy, ale jej cel był jasny – zebrać jak najwięcej doświadczeń, które pomogą przygotować się do realizacji krakowskiego metra w sposób nowoczesny i możliwie najmniej uciążliwy dla mieszkańców.
W spotkaniu uczestniczyli również pracownicy Urzędu Miasta Krakowa oraz eksperci opracowujący koncepcję nowej sieci metra. Gospodarze z Warszawy pokazali gościom m.in. plac budowy stacji techniczno-postojowej „Karolin”, która stanie się sercem warszawskiego metra – miejscem, gdzie będzie można serwisować, naprawiać i czyścić nawet 40 składów drugiej linii. Na terenie zajezdni powstają rozległe hale napraw, zaplecza techniczne i kilometry torów.
Jednym z kluczowych punktów wizyty była prezentacja nowoczesnych technologii drążenia tuneli, w tym metody TBM, dzięki której większość prac może odbywać się pod ziemią. Takie rozwiązanie znacząco ogranicza hałas, drgania i utrudnienia w ruchu miejskim. Uczestnicy rozmów podkreślali, że właśnie takie podejście pozwala zminimalizować wpływ dużych inwestycji infrastrukturalnych na codzienne życie mieszkańców.
Nie zabrakło też dyskusji o organizacji budowy w gęsto zabudowanym terenie, o bezpieczeństwie sąsiednich budynków oraz o sposobach zagospodarowania urobku wydobywanego z tuneli. Wymiana doświadczeń z Warszawą ma pomóc krakowskim urzędnikom i projektantom uniknąć najczęstszych błędów, które pojawiają się przy tego typu inwestycjach.
Prezydent Miszalski podkreślił, że Kraków nie chce powielać cudzych potknięć, lecz uczyć się od tych, którzy przeszli już tę drogę. – Budowa metra to ogromne przedsięwzięcie, dlatego każda praktyczna wiedza jest dla nas na wagę złota – zaznaczył.
Wizyta w Warszawie to kolejny krok w przygotowaniach do budowy krakowskiego metra. Miasto stawia na sprawdzone technologie, efektywne planowanie i dialog z mieszkańcami – tak, by nowa sieć komunikacyjna stała się prawdziwym udogodnieniem, a nie źródłem problemów.
Kraków ma więc szansę stworzyć metro, które połączy nowoczesność z troską o komfort mieszkańców. Jeśli uda się przenieść warszawskie doświadczenia na grunt małopolski, stolica regionu może w niedalekiej przyszłości dołączyć do grona miast z prawdziwie europejskim systemem komunikacji podziemnej.





