Pierwsze dni funkcjonowania Strefy Czystego Transportu w Krakowie przyniosły konkretne liczby i wyraźnie pokazały skalę zainteresowania nowymi zasadami wjazdu do miasta. Od momentu uruchomienia systemu kierowcy wykupili już około 8 tysięcy jednorazowych, godzinowych wjazdów oraz 12 tysięcy abonamentów miesięcznych. Wprowadzone opłaty mają pełnić funkcję motywacyjną i zachęcać właścicieli pojazdów do wcześniejszej wymiany samochodów na spełniające obowiązujące normy.
Strefa wywołuje silne reakcje
Zaledwie cztery dni obowiązywania nowych przepisów wystarczyły, by w przestrzeni publicznej pojawiła się fala komentarzy. Część kierowców wskazuje na zbyt szybkie tempo zmian i postrzega wprowadzenie strefy jako poważną ingerencję w codzienne funkcjonowanie miasta oraz okolicznych gmin. Z drugiej strony słychać także głosy poparcia, które podkreślają znaczenie działań na rzecz poprawy jakości powietrza i warunków życia w Krakowie.
Braki informacyjne nadal problemem
Mimo szerokiej dyskusji wokół Strefy Czystego Transportu wielu mieszkańców przyznaje, że nadal nie posiada wystarczającej wiedzy na temat zasad jej działania. Pojawiają się sygnały o niejasnościach dotyczących terminów, opłat oraz warunków wjazdu. Zdarza się, że kierowcy orientują się, iż znaleźli się w strefie objętej ograniczeniami dopiero po przyjeździe na miejsce.
Pierwsze dane z systemu
Zarząd Dróg Miasta Krakowa przedstawił pierwsze statystyki związane z funkcjonowaniem strefy. Jak wynika z danych, około 800 tysięcy osób skorzystało już z internetowej wyszukiwarki, aby sprawdzić, czy ich pojazd spełnia wymagania umożliwiające wjazd do miasta. Z przewidzianej ulgi dla mieszkańców Krakowa skorzystało dotychczas 60 tysięcy osób.
Wśród kierowców dużą popularnością cieszą się zarówno krótkoterminowe wjazdy godzinowe, jak i abonamenty miesięczne. Opłaty regulowane są głównie za pośrednictwem internetu oraz przy użyciu strefomatów dostępnych na stacjach benzynowych.
Trzyletni okres dostosowawczy
Zarząd Dróg Miasta Krakowa zwraca uwagę na znaczenie okresu przejściowego. Jak podkreślają przedstawiciele jednostki, kluczowe są trzy lata przewidziane jako czas buforowy dla osób, które z różnych powodów nie mogły dotychczas wymienić samochodu, a nadal muszą korzystać z wjazdu do Strefy Czystego Transportu. Ten okres ma umożliwić stopniowe dostosowanie się do nowych wymagań.
Wysokie kary za brak opłaty
Nowe przepisy przewidują również konsekwencje finansowe dla kierowców, którzy wjadą do strefy pojazdem niespełniającym norm i nie uiścą wymaganej opłaty. W takim przypadku grozi mandat w wysokości 500 zł. Uprawnienia do jego nałożenia mają zarówno policja, jak i straż miejska.





