Mieszkańcy południowych dzielnic Krakowa, Myślenic i Mogilan sprzeciwiają się planowanym wariantom drogi ekspresowej S7, która mogłaby przebiegać blisko ich domów, generując hałas i spaliny.
Przed budynkiem Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w Krakowie mieszkańcy południowych dzielnic, m.in. Kosocic, Swoszowic i Soboniowic, protestowali przeciwko planom budowy S7. „Nie chcemy trasy pod oknami, hałasu ani spalin” – mówili. Jeden z protestujących podkreślił: „Autostrada miałaby przechodzić przez mój dom, na co się nie zgadzam”.
W Myślenicach mieszkańcy i burmistrz domagają się, by trasa S7 omijała gminę i łączyła się z ekspresówką poza jej terenem. W Mogilanach z kolei zwracają uwagę, że gmina jest już podzielona przez zakopiankę i nie powinna dźwigać dodatkowego obciążenia komunikacyjnego.
Choć Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) nie przedstawiła jeszcze oficjalnych wariantów, niepokój wśród mieszkańców wywołały nieoficjalne propozycje opublikowane przez portal LoveKraków. Zakładają one przebieg trasy przez południowe dzielnice Krakowa, które – jak twierdzą mieszkańcy – są już obciążone składowiskami odpadów i obwodnicą A4. „Kolejna droga tylko pogorszy sytuację” – podkreśla przedstawiciel lokalnego stowarzyszenia.
Przedstawiciele GDDKiA tłumaczą, że trasa musi być zaplanowana tak, by była funkcjonalna dla kierowców. „Jeśli poprowadzimy ją zbyt daleko na wschód, kierowcy i tak wybiorą starą zakopiankę” – argumentują. Oficjalna prezentacja trzech wariantów trasy S7 planowana jest na koniec czerwca 2025 roku. Po niej rozpoczną się konsultacje społeczne, podczas których mieszkańcy będą mogli zgłosić swoje uwagi i propozycje zmian.



