W Krakowie policjanci przeprowadzili szeroko zakrojoną akcję przeciwko nielegalnym wyścigom samochodowym. Funkcjonariusze z wydziałów ruchu drogowego skontrolowali 214 pojazdów, wystawili 185 mandatów, zatrzymali prawo jazdy jednemu z kierowców i ujawnili osobę prowadzącą samochód pod wpływem narkotyków.
Noc pełna policyjnych kontroli
Akcja odbyła się 31 października na terenie powiatu krakowskiego oraz w północno-zachodnich dzielnicach miasta. W działaniach wzięło udział 32 policjantów, którzy czuwali nad bezpieczeństwem w miejscach, gdzie kierowcy często urządzają nielegalne „rajdowe” spotkania.
Policjanci obserwowali głównie te odcinki dróg, na których dochodziło w przeszłości do niebezpiecznych wyścigów. Kontrole miały na celu nie tylko wyłapanie piratów drogowych, ale też wyeliminowanie z ruchu pojazdów zagrażających bezpieczeństwu.
Mandaty, zatrzymania i braki techniczne
Bilans akcji pokazuje skalę problemu. Funkcjonariusze wystawili 185 mandatów karnych o łącznej wartości ponad 71 tysięcy złotych. W większości przypadków dotyczyły one przekraczania prędkości, niebezpiecznych manewrów oraz naruszeń przepisów dotyczących stanu technicznego pojazdów.
Zatrzymano 32 dowody rejestracyjne za poważne usterki – w tym nieszczelności układów, nadmierny hałas, zbyt mocno przyciemnione szyby czy niesprawne oświetlenie. Policjanci skierowali także trzy wnioski do sądu, a jednemu kierowcy zatrzymano prawo jazdy. Ujawniono również dwie osoby prowadzące bez uprawnień i jednego kierowcę, który prowadził auto po zażyciu narkotyków.
Walka z nielegalnymi wyścigami
Krakowska policja podkreśla, że takie akcje będą kontynuowane. Nielegalne wyścigi stanowią ogromne zagrożenie – uczestnicy ryzykują nie tylko własnym życiem, ale też bezpieczeństwem przypadkowych osób.
Funkcjonariusze przypominają, że drogi publiczne nie są torem wyścigowym, a konsekwencje brawurowej jazdy mogą być tragiczne.
Konsekwencje będą surowsze
Policja zapowiada, że w najbliższych miesiącach kontrole zostaną zintensyfikowane, zwłaszcza w miejscach spotkań kierowców organizujących nocne wyścigi. Każdy, kto łamie przepisy lub modyfikuje samochód w sposób zagrażający bezpieczeństwu, musi liczyć się z wysokim mandatem, utratą dowodu rejestracyjnego, a nawet sprawą w sądzie.
Krakowska akcja pokazuje jedno – nie ma taryfy ulgowej dla piratów drogowych. Policja zapowiada, że kolejne takie działania to tylko kwestia czasu.




