czwartek, 5 lutego, 2026
  • Polityka prywatności
  • Reklama i Kontakt
Nasz Kraków
  • Aktualności
  • Biznes
  • Kultura
  • Komunikacja
  • Edukacja
No Result
View All Result
Nasz Kraków
Home Aktualności

Problem psich odchodów na chodnikach Krakowa: Część właścicieli nie sprząta po czworonogach

dodał Redakcja
1 kwietnia 2025
in Aktualności

Kraków, miasto o bogatej historii, przepięknej architekturze i wyjątkowym klimacie, przyciąga zarówno turystów, jak i mieszkańców, którzy cenią sobie jego urok. Jednak wśród brukowanych uliczek, parków i Plant, istnieje problem, który rzuca cień na tę malowniczą scenerię – psie odchody na chodnikach. Pomimo licznych kampanii społecznych, regulacji prawnych i starań miasta, część właścicieli psów wciąż nie sprząta po swoich czworonogach, co stanowi nie tylko estetyczny, ale i zdrowotny oraz społeczny kłopot. W niniejszym tekście przyjrzymy się temu zjawisku, jego przyczynom, konsekwencjom oraz możliwym rozwiązaniom, które mogłyby poprawić sytuację w stolicy Małopolski.

Skala problemu w Krakowie

Inne wiadomości

Atak wilka w regionie, policja ostrzega mieszkańców

Atak wilka w regionie, policja ostrzega mieszkańców

5 lutego 2026
Kraków znów na mapie wielkich wygranych. Pół miliona złotych padło na Ruczaju

Kraków znów na mapie wielkich wygranych. Pół miliona złotych padło na Ruczaju

5 lutego 2026

Problem psich odchodów na chodnikach Krakowa nie jest nowy ani wyjątkowy – występuje w wielu miastach na świecie, ale w kontekście Krakowa nabiera szczególnego znaczenia ze względu na dużą liczbę mieszkańców i turystów, a także ograniczoną przestrzeń publiczną w centrum miasta. Wraz z topnieniem śniegu wiosną czy po intensywnych deszczach, mieszkańcy i przyjezdni zauważają, że trawniki, chodniki i skwery są dosłownie usiane psimi odchodami. Szczególnie widoczne staje się to w popularnych miejscach spacerowych, takich jak Planty, Błonia czy okolice Wawelu, gdzie psy są wyprowadzane codziennie przez setki właścicieli.

Straż Miejska w Krakowie regularnie otrzymuje zgłoszenia od mieszkańców dotyczące niesprzątanych psich odchodów. W 2021 roku, po stopnieniu śniegu, Radio Kraków donosiło o „cuchnącym problemie” na małopolskich trawnikach i chodnikach, wskazując, że wielu właścicieli zdaje się zapominać o sprzątaniu w okresie zimowym, licząc na to, że śnieg ukryje nieczystości. Niestety, gdy biała pokrywa znika, efekt jest przytłaczający – chodniki zamieniają się w pola minowe, a spacer z dziećmi czy zwykłe przejście do pracy staje się slalomem między odchodami.

Przyczyny niesprzątania po psach

Dlaczego część właścicieli psów w Krakowie nie sprząta po swoich pupilach? Przyczyn tego zjawiska jest wiele, a ich zrozumienie jest kluczowe do opracowania skutecznych rozwiązań. Po pierwsze, mamy do czynienia z brakiem świadomości lub lekceważącym podejściem do problemu. Niektórzy właściciele uważają, że psie odchody to naturalny element środowiska, który szybko się rozkłada, więc nie ma potrzeby ich usuwania. Inni z kolei wychodzą z założenia, że w miejskiej przestrzeni, gdzie sprzątają służby porządkowe, nie muszą sami podejmować wysiłku.

Kolejnym czynnikiem jest wygoda. Sprzątanie po psie wymaga noszenia ze sobą woreczków, schylania się i szukania kosza na śmieci – dla niektórych jest to zbyt uciążliwe, zwłaszcza w pośpiechu porannych czy wieczornych spacerów. W Krakowie, mimo że w wielu miejscach ustawiono specjalne pojemniki na psie odchody, ich liczba i rozmieszczenie wciąż pozostawiają wiele do życzenia, co może zniechęcać nawet tych bardziej odpowiedzialnych właścicieli. Jeśli kosz jest oddalony o kilkaset metrów, niektórzy wolą zostawić odchody na chodniku, niż nosić je ze sobą przez dłuższy czas.

Kultura osobista i społeczna odpowiedzialność również odgrywają tu istotną rolę. W krajach zachodniej Europy, takich jak Niemcy czy Holandia, sprzątanie po psie jest normą społeczną, a jej łamanie spotyka się z ostrą krytyką ze strony innych mieszkańców. W Polsce, choć świadomość w tym zakresie rośnie, wciąż nie jest to powszechnie przyjęty zwyczaj. W Krakowie można zaobserwować swoisty kontrast – z jednej strony mamy właścicieli, którzy sumiennie sprzątają po swoich czworonogach, a z drugiej tych, którzy ignorują problem, nie zważając na innych użytkowników przestrzeni publicznej.

Konsekwencje dla miasta i mieszkańców

Niesprzątane psie odchody mają daleko idące konsekwencje, które wykraczają poza kwestie estetyczne. Po pierwsze, stanowią zagrożenie dla zdrowia publicznego. Psie fekalia mogą zawierać bakterie (np. salmonella, E. coli), wirusy i pasożyty (np. glisty, tasiemce), które są niebezpieczne zarówno dla ludzi, jak i innych zwierząt. Dzieci, które bawią się na trawnikach czy w parkach, są szczególnie narażone na kontakt z tymi patogenami, co może prowadzić do poważnych chorób, takich jak toksokaroza czy giardioza. W Krakowie, gdzie wiele rodzin spaceruje z dziećmi po Plantach czy w parkach, problem ten jest szczególnie palący.

Estetyka miasta również cierpi. Kraków, jako jedno z najpiękniejszych miast Europy, przyciąga miliony turystów rocznie. Wdepnięcie w psią kupę na Rynku Głównym czy w okolicach Sukiennic z pewnością nie jest miłym wspomnieniem z podróży. Turyści, którzy płacą za zwiedzanie i korzystanie z uroków miasta, mogą czuć się rozczarowani, widząc zaniedbane chodniki i trawniki. To z kolei wpływa na wizerunek Krakowa jako miejsca przyjaznego i zadbanego.

Nie można też zapomnieć o kosztach społecznych i finansowych. Krakowskie MPO (Miejskie Przedsiębiorstwo Oczyszczania) co roku wydaje znaczne środki na sprzątanie ulic i terenów zielonych po zimie. W 2021 roku rzecznik MPO, Piotr Odorczuk, podkreślał, że pełne oczyszczenie miasta z nieczystości zajmuje od 6 do 8 tygodni, a proces ten byłby znacznie szybszy, gdyby mieszkańcy sami dbali o porządek. Środki przeznaczane na sprzątanie mogłyby zostać wykorzystane na inne cele, takie jak nowe inwestycje w infrastrukturę czy zieleń miejską, gdyby właściciele psów wzięli na siebie większą odpowiedzialność.

Obowiązki prawne i ich egzekwowanie

W Polsce, w tym w Krakowie, sprzątanie po psie nie jest jedynie kwestią dobrej woli – to obowiązek prawny. Zgodnie z ustawą z 13 września 1996 roku o utrzymaniu czystości i porządku w gminach, właściciele zwierząt domowych są zobowiązani do usuwania odchodów swoich pupili z miejsc publicznych. W Krakowie regulacje te są dodatkowo precyzowane przez lokalne uchwały Rady Miasta, które nakładają na opiekunów psów obowiązek natychmiastowego sprzątania po czworonogach. Za nieprzestrzeganie tych przepisów grozi mandat w wysokości do 500 złotych.

Straż Miejska w Krakowie podejmuje działania w tym zakresie, reagując na zgłoszenia mieszkańców i patrolując miejsca szczególnie narażone na zanieczyszczenia. Jednak skuteczność tych działań jest ograniczona. Po pierwsze, strażników jest zbyt mało, by kontrolować wszystkie ulice i parki miasta. Po drugie, udowodnienie winy wymaga złapania właściciela na gorącym uczynku lub posiadania dowodów, takich jak zdjęcia czy nagrania, co nie zawsze jest możliwe. W efekcie wielu nieodpowiedzialnych opiekunów psów pozostaje bezkarnych, co tylko pogłębia problem.

Inicjatywy miasta i reakcje mieszkańców

Kraków od lat stara się walczyć z problemem psich odchodów poprzez kampanie społeczne i inwestycje w infrastrukturę. Jednym z przykładów jest akcja Straży Miejskiej i Zarządu Zieleni Miejskiej z 2022 roku pod hasłem „Nie KUPuj trawy, sprzątaj po swoim psie!”. W ramach tej inicjatywy na Plantach ustawiono tabliczki z humorystycznymi hasłami, takimi jak „Hejże hola zacny bracie, czemu po psie nie sprzątacie?”, które miały zachęcić właścicieli do refleksji nad swoim zachowaniem. Pomysłodawcy liczyli, że lekki ton i rymowanki przemówią do wyobraźni krakowian.

Miasto inwestuje również w infrastrukturę – w parkach i na osiedlach pojawiają się specjalne kosze na psie odchody, często wyposażone w dystrybutory z woreczkami. Jednak mieszkańcy zwracają uwagę, że takich punktów jest wciąż za mało, zwłaszcza na obrzeżach miasta, gdzie problem również istnieje. Co więcej, część koszy bywa przepełniona lub dewastowana, co dodatkowo zniechęca do sprzątania.

Reakcje mieszkańców są mieszane. Z jednej strony wielu krakowian popiera działania miasta i sami aktywnie sprzątają po swoich psach, widząc w tym wyraz szacunku dla innych. Z drugiej strony pojawiają się głosy frustracji – ci, którzy nie posiadają psów, czują się pokrzywdzeni, że muszą uważać na każdym kroku, by nie wdepnąć w odchody. Na forach internetowych i w mediach społecznościowych często wybuchają dyskusje, w których padają propozycje surowszych kar, większej liczby patroli czy nawet wprowadzenia systemu identyfikacji właścicieli psów na podstawie DNA odchodów, jak ma to miejsce w niektórych miastach na świecie.

Możliwe rozwiązania

Rozwiązanie problemu psich odchodów na chodnikach Krakowa wymaga podejścia wieloaspektowego, które połączy edukację, infrastrukturę i egzekwowanie prawa. Po pierwsze, kluczowa jest dalsza edukacja społeczna. Kampanie takie jak ta z 2022 roku pokazują, że humor i kreatywność mogą przyciągnąć uwagę, ale powinny być one bardziej intensywne i regularne. Warsztaty dla właścicieli psów, ulotki czy akcje w szkołach mogłyby zwiększyć świadomość, zwłaszcza wśród młodszych pokoleń, które w przyszłości będą opiekunami zwierząt.

Po drugie, miasto powinno zainwestować w większą liczbę koszy i dystrybutorów z woreczkami, szczególnie w mniej uczęszczanych dzielnicach. Ważne jest też regularne opróżnianie pojemników, by nie stały się one jedynie dekoracją. Warto rozważyć wprowadzenie mobilnych aplikacji, które wskazywałyby lokalizację najbliższych koszy, co ułatwiłoby właścicielom sprzątanie.

Po trzecie, egzekwowanie prawa musi być skuteczniejsze. Zwiększenie liczby patroli Straży Miejskiej w godzinach spacerów psów oraz zachęcanie mieszkańców do zgłaszania incydentów (np. poprzez zdjęcia) mogłoby zniechęcić do ignorowania przepisów. W dłuższej perspektywie Kraków mógłby rozważyć bardziej radykalne rozwiązania, takie jak wspomniana analiza DNA psich odchodów – choć kosztowne, w miastach takich jak Bolzano we Włoszech przyniosło to znaczące rezultaty.

Podsumowanie

Problem psich odchodów na chodnikach Krakowa to złożone wyzwanie, które wymaga współpracy miasta, mieszkańców i właścicieli psów. Choć część opiekunów czworonogów nie sprząta po swoich pupilach, nie można zapominać o tych, którzy sumiennie wypełniają swoje obowiązki. Kluczem do sukcesu jest zmiana mentalności, poprawa infrastruktury i konsekwentne egzekwowanie przepisów. Kraków, jako miasto o wyjątkowym charakterze, zasługuje na to, by jego ulice i parki były czyste i przyjazne dla wszystkich – zarówno mieszkańców, jak i gości. Tylko wspólnym wysiłkiem możemy sprawić, że spacer po tym pięknym mieście nie będzie wiązał się z koniecznością omijania psich „niespodzianek”.

Poprzedni

Kładka Kazimierz – Ludwinów, są terminy otwarcia bulwarów

Następny

Lotnisko w Krakowie osiągnęło rekordowy wynik, w marcu obsłużyło 988 tysięcy pasażerów

Następny

Lotnisko w Krakowie osiągnęło rekordowy wynik, w marcu obsłużyło 988 tysięcy pasażerów

POLECANE

Wynajem mieszkania w Krakowie – jak wygląda sytuacja cenowa na początku kwietnia?

10 miesięcy temu
Korki na A4! Seria kolizji sparaliżowała trasę

Korki na A4! Seria kolizji sparaliżowała trasę

3 miesiące temu

Uroczyste przekazanie radiowozów oraz odznaczeń przez Prezydenta Krakowa

1 rok temu

Zasmucające wyniki kontroli taksówek w Krakowie

1 rok temu

KATEGORIE

  • Aktualności
  • Bez kategorii
  • Biznes
  • Edukacja
  • Inwestycje
  • Komunikacja
  • Kultura
  • Małopolska
  • Post sponsorowany
  • Sport
  • Z kraju
Nasz Kraków – Wiadomości Kraków- Portal ze stolicy Małopolski

Z miłości do Krakowa. Bieżące aktualności ze świata polityki, biznesu, kultury czy sportu.

Śledź nasze social media:

Najnowsze

  • Atak wilka w regionie, policja ostrzega mieszkańców
  • Kraków znów na mapie wielkich wygranych. Pół miliona złotych padło na Ruczaju
  • Planowane wyłączenia prądu w Krakowie 5 lutego. Utrudnienia na Sidzinie i przy ul. Lipskiej

Popularne

  • Aktualności
  • Bez kategorii
  • Biznes
  • Edukacja
  • Inwestycje
  • Komunikacja
  • Kultura
  • Małopolska
  • Post sponsorowany
  • Sport
  • Z kraju

Najnowsze

Atak wilka w regionie, policja ostrzega mieszkańców

Atak wilka w regionie, policja ostrzega mieszkańców

5 lutego 2026
Kraków znów na mapie wielkich wygranych. Pół miliona złotych padło na Ruczaju

Kraków znów na mapie wielkich wygranych. Pół miliona złotych padło na Ruczaju

5 lutego 2026
  • Polityka prywatności
  • Reklama i Kontakt

© 2024 Nasz Kraków - GDN Media

No Result
View All Result
  • Strona główna
  • Aktualności
  • Biznes
  • Kultura
  • Inwestycje
  • Sport
  • Edukacja
  • Komunikacja
  • Polityka prywatności

© 2024 Nasz Kraków - GDN Media