Sobota w Małopolsce zapowiada się pod znakiem gęstego zachmurzenia i kolejnej porcji śniegu. Według prognoz nie należy oczekiwać rozpogodzeń, a warunki atmosferyczne w wielu rejonach regionu mogą wyraźnie przypominać pełnię zimy. W górach temperatura już spada do około –10°C, a ciśnienie przekracza 1022 hPa. Jakość powietrza określana jest jako dobra lub umiarkowana.
W ciągu dnia całkowite zachmurzenie obejmie południe i wschód województwa, natomiast w pozostałych częściach możliwe będą jedynie większe, lecz krótkotrwałe przejaśnienia. Miejscami pojawią się opady śniegu, które na południu regionu mogą przynieść przyrost pokrywy śnieżnej nawet do 7 centymetrów. Maksymalna temperatura wyniesie od –2°C do 0°C, a w terenach podgórskich będzie jeszcze chłodniej – od –5°C do –3°C. Wysoko w Beskidach słupki termometrów pokażą od –8°C do –6°C, natomiast na tatrzańskich szczytach utrzyma się około –10°C.
Wiatr w większości Małopolski pozostanie słaby, północny i północno-zachodni. Zdecydowanie trudniejsze warunki panować będą w partiach górskich. Tam wiatr przybierze na sile – stanie się umiarkowany, miejscami dość silny i porywisty, wiejący z północnego wschodu. W połączeniu z sypiącym śniegiem może prowadzić do powstawania lokalnych zamieci i zawiei.
Noc z soboty na niedzielę (22/23 listopada) przyniesie dalsze pogorszenie pogody. Zachmurzenie pozostanie całkowite, a opady śniegu utrzymają się w całym województwie. Na południu regionu mogą występować okresowo ze zwiększonym natężeniem. Przyrost pokrywy śnieżnej wyniesie od około 7 centymetrów w centrum Małopolski do nawet 12 centymetrów na południu.
Temperatura minimalna spadnie do wartości od –4°C do –2°C, a w rejonach podgórskich do przedziału od –6°C do –3°C. W Beskidach noc będzie jeszcze chłodniejsza – od –11°C do –9°C, natomiast na szczytach Tatr termometry ponownie wskażą około –11°C. Wiatr pozostanie słaby, z kierunku północnego i północno-wschodniego. W górach niezmiennie będzie umiarkowany i porywisty, co ponownie może wywoływać zawieje i zamiecie śnieżne, utrudniając warunki na szlakach i drogach.
Prognozy wskazują więc na wyraźne nadejście zimowej aury, która w Małopolsce utrzyma się co najmniej do końca weekendu.