W centrum Krakowa doszło do nietypowej kradzieży, która zakończyła się zatrzymaniem aż ośmiu osób. Właścicielka jednego z salonów tatuażu zgłosiła na policję, że w czwartek wieczorem z jej lokalu zniknął obraz oraz kilka innych przedmiotów. Jak podkreśliła, skradziony obraz miał dla niej nie tylko wartość materialną, ale także dużą wartość sentymentalną. Wstępnie oszacowała, że łączna wartość zabranych rzeczy mogła wynosić nawet około 21 tysięcy złotych.
Zgłoszenie wpłynęło do Komisariatu Policji I w Krakowie następnego dnia. Policjanci natychmiast rozpoczęli działania mające na celu ustalenie osób odpowiedzialnych za kradzież. Przełom nastąpił w sobotę wieczorem, gdy właścicielka powiadomiła funkcjonariuszy, że osoby podejrzewane o udział w zdarzeniu miały przebywać w jednym z ogródków gastronomicznych w centrum miasta.
Policjanci szybko udali się na miejsce, gdzie wylegitymowali, a następnie zatrzymali osiem osób pochodzących z Austrii. Zatrzymani zostali przewiezieni do policyjnego aresztu. Podczas późniejszego przeszukania miejsca, w którym przebywali podczas pobytu w Krakowie, funkcjonariusze zabezpieczyli skradziony obraz oraz większość pozostałych przedmiotów należących do właścicielki salonu.
3 listopada zatrzymanym przedstawiono zarzuty kradzieży. Zgodnie z obowiązującymi przepisami kodeksu karnego, grozi im kara do 5 lat pozbawienia wolności.




