Wisła Kraków w rewanżowym meczu trzeciej rundy eliminacji Ligi Konferencji Europy pokonała Spartaka Trnava po dogrywce 3:1 (2:0). Biała Gwiazda zdołała odrobić straty z pierwszego spotkania, a zwycięzcę dwumeczu wyłoniła seria rzutów karnych. Gospodarze lepiej wykonali jedenastki (12:11) i w kolejnej fazie Ligi Konferencji Europy zmierzą się z Cercle Brugge.
O meczu Wisły Kraków można by napisać wiele interesujących rzeczy. Biała Gwiazda musiała odrobić dwa gole z pierwszego meczu z Trnavą. Rewanż rozpoczął się dla niej w doskonały sposób. Zespół trenera Kazimierza Moskala dobrze wszedł w mecz, nie pozwalając Słowakom na wiele, a samemu kreując liczne sytuacje pod bramką Zigi Freliha.
W 42. minucie Angel Rodado zdobył upragnionego gola, wykorzystując rzut karny. Hiszpański napastnik zapewnił gospodarzom minimalną przewagę przed przerwą. Słowacy lepiej rozpoczęli drugą połowę, jednak Kamil Broda nie miał zbyt wiele pracy. Najwięcej sytuacji bramkowych stwarzał najlepszy zawodnik Białej Gwiazdy. Rodado z łatwością dochodził do kolejnych strzałów, lecz nie był skuteczny. Jego uderzenia były niecelne lub napotykały na opór słoweńskiego bramkarza.
W końcu udało się przekształcić znaczną przewagę w drugiego gola. Piotr Starzyński znakomicie poradził sobie w polu karnym Słowaków, podcinając piłkę nad bramkarzem rywali, co pozwoliło Wiśle na odrobienie strat. Gospodarze mieli możliwość, a wręcz powinni byli zdobyć kolejne bramki. Wisła całkowicie zdominowała Spartaka, lecz nie potrafiła rozstrzygnąć wyniku w regulaminowym czasie. Trzeciego gola zdobyli w 98. minucie, a po trafieniu kapitana Alana Urygi wydawało się, że nic złego nie może się wydarzyć na Reymonta.
Zespół prowadzony przez trenera Kazimierza Moskala na chwilę stracił czujność, co zaowocowało niespodziewanym utratą gola. Słowacy zdołali doprowadzić do serii rzutów karnych, w której miały miejsce niezwykłe wydarzenia. Obie drużyny oddały po 14 strzałów. Nikt nie chciał popełnić błędu, a nawet bramkarze trafiali do siatki. Ostatecznie to Biała Gwiazda mogła cieszyć się z awansu do czwartej rundy eliminacji Ligi Konferencji Europy. Broda obronił decydujący rzut karny i chwilę później został otoczony przez kolegów z drużyny.
Wisła zagrała bardzo dobrze w ostatnim meczu i za tydzień będzie miała okazję walczyć o fazę ligową Ligi Konferencji Europy. To ogromne osiągnięcie dla drużyny z pierwszej ligi. Klub z Reymonta wzbogacił swój dorobek o kolejne ważne punkty w europejskim rankingu UEFA. W decydującej rundzie czeka ich starcie z belgijskim Cercle Brugge.





