Do zdarzenia doszło 5 stycznia w jednej z galerii handlowych na terenie krakowskiej Nowej Huty. Policjantka z Komisariatu Policji VII, przebywająca poza służbą, robiła zakupy w dyskoncie spożywczym, gdy jej uwagę zwróciło nietypowe zachowanie dwojga klientów. Kobieta i towarzyszący jej mężczyzna poruszali się po sklepie w sposób wzbudzający podejrzenia, co skłoniło funkcjonariuszkę do uważniejszej obserwacji.
Jak relacjonuje policja, para zatrzymała się przy jednym z regałów i chowała się za filarem, jednocześnie nerwowo rozglądając się wokół. Po chwili kobieta zaczęła zdejmować produkty z półek i szybko wkładać je do plecaka, który znajdował się na ramionach mężczyzny. Cała sytuacja wyglądała na zaplanowane działanie, mające na celu uniknięcie zauważenia przez personel sklepu.
Po krótkiej obserwacji policjantka zdecydowała się zareagować. Najpierw poinformowała o zaistniałej sytuacji pracownika ochrony, przekazując mu szczegółowy opis wyglądu podejrzanych osób. Następnie zwróciła się do jednego z pracowników sklepu, również informując go o podejrzeniu kradzieży.
Chwilę później kobieta i mężczyzna przekroczyli linię kas, nie płacąc za schowane wcześniej produkty. W tym momencie zostali ujęci przez obsługę sklepu. Na miejsce wezwano patrol policji, który przejął zatrzymane osoby i przeprowadził dalsze czynności.
Jak ustalono, skradzione artykuły miały łączną wartość około 200 złotych. Z uwagi na obowiązujące przepisy zdarzenie zostało zakwalifikowane jako wykroczenie, a sprawcy zostali ukarani mandatami karnymi.
Policja przypomina, że naruszanie prawa to nie tylko poważne przestępstwa, ale także wykroczenia, które – mimo mniejszej wagi – są działaniami niezgodnymi z przepisami i powodują straty po stronie innych osób lub podmiotów. Przeciwdziałanie takim zachowaniom należy do zadań funkcjonariuszy, co w tym przypadku znalazło potwierdzenie również poza godzinami służby.





