Kraków, a dokładniej jedna z jego restauracji, zyskała międzynarodową uwagę dzięki premierze najnowszego sezonu popularnego serialu Netflixa, „Emily w Paryżu”. Wzmianka o niej pojawiła się w dziewiątym odcinku czwartego sezonu, który debiutuje dzisiaj.
Netflix, dzięki swojemu zasięgowi na całym świecie, ma zdolność do kształtowania trendów w turystyce, ukazując widzom różnorodność kultur oraz urok różnych regionów globu. Zjawisko znane jako „efekt Netflixa” już wcześniej wpłynęło na popularność miejsc takich jak Paryż, które zanotowało wzrost liczby turystów, zwłaszcza z USA, po premierze serialu „Emily w Paryżu”. Obecnie Kraków ma szansę dołączyć do grona miast, które zyskały na popularności dzięki obecności w znanych produkcjach filmowych i telewizyjnych.
W wcześniej wspomnianym odcinku czwartego sezonu serialu „Emily w Paryżu” fabuła przeniesie tytułową Emily na romantyczny weekend do Rzymu. Główna postać postanawia jednak nie dzielić się tą informacją z kolegami z pracy, zamiast tego informuje ich, że wybiera się do… Krakowa. Okazuje się, że małopolskie miasto ma swoich zagorzałych zwolenników wśród bohaterów serialu, którzy rekomendują Emily m.in. wizytę w Wieliczce oraz spróbowanie znakomitych gołąbków w restauracji Trzy Rybki.
Oprócz działań promujących kulturę i turystykę, obecność Krakowa w serialu „Emily w Paryżu” może znacząco wpłynąć na lokalną gospodarkę. Zwiększenie liczby odwiedzających przyczyni się nie tylko do wzrostu przychodów z turystyki, ale również do wsparcia dla lokalnych firm, restauracji oraz hoteli. To doskonała okazja, aby zaprezentować Kraków jako miasto przyjazne turystom, bogate w zabytki, kulturę oraz unikalne smaki.



