Niecodzienna interwencja policji w małopolskich Harbutowicach zaskoczyła nawet doświadczonych funkcjonariuszy. Wszystko zaczęło się od… źle zaparkowanego samochodu. To właśnie przez nieprawidłowe parkowanie wyszła na jaw historia, której nikt się nie spodziewał.
Mieszkańcy jednej z lokalnych posesji nie mogli wyjechać ze swojego podwórka, ponieważ drogę blokował stojący w poprzek pojazd. Gdy podeszli, by sprawdzić, co się dzieje, zobaczyli w środku niecodzienny widok – nagą kobietę i mężczyznę, którzy wyglądali na nieprzytomnych.
Na miejsce natychmiast wezwano policję. Funkcjonariusze, którzy przybyli do Harbutowic, mieli problem z nawiązaniem kontaktu z osobami znajdującymi się w aucie. – „Z początku wyglądało to tak, jakby byli nieprzytomni. Dla bezpieczeństwa wezwano karetkę pogotowia” – relacjonuje przedstawiciel małopolskiej policji.
Po chwili mundurowym udało się obudzić parę. Okazało się, że to 33-letni mężczyzna i 23-letnia kobieta, którzy – jak sami przyznali – odpoczywali po całonocnej imprezie. Szybko wyszło jednak na jaw, że ich „odpoczynek” nie był całkiem niewinny.
W pojeździe znaleziono bowiem narkotyki: mefedron, metamfetaminę i marihuanę. Dodatkowo mężczyzna zachowywał się agresywnie wobec policjantów, co jeszcze bardziej skomplikowało ich sytuację.
Para została zatrzymana i usłyszy zarzuty posiadania środków odurzających. Zgodnie z obowiązującym prawem, grozi im nawet do trzech lat więzienia.
Całe zdarzenie pokazuje, że czasem wystarczy jedno nieprzemyślane zachowanie – w tym przypadku złe parkowanie – by na jaw wyszły dużo poważniejsze problemy.





